O pisaniu bloga myślałem już od dawna i już kilka lat temu podjąłem pierwszą próbę jego prowadzenia. Z zapałem zabrałem się do pisania i umieściłem nawet kilka wpisów na dedykowanej do tego stronie. Szybko jednak okazało się, że moje zamiary skończyły się na dobrych chęciach i już po kilku tekstach przestałem się angażować w pisanie i umieszczanie treści w sieci. Jakichkolwiek treści…
Z początku mówiłem i tłumaczyłem sobie, że przerwa w pisaniu będzie krótka, że jak pojawi się ciekawy temat – od razu odzyskam motywację i chęć do komentowania istotnych z mojego punktu widzenia tekstów i faktów. Mijał jednak dzień za dniem, tydzień za tygodniem a ja zajęty codziennymi obowiązkami stałe odkładałem na później aktywność w sieci.
W końcu musiałem przyznać się przed samym sobą, że moje plany odnośnie social mediów kompletnie zawiodły, a ja sam okazałem się być mało konsekwentnym w dążeniu do obranego wcześniej celu. Szkoda było czasu na dalsze próby… Przestałem się łudzić i dałem sobie spokój z pisaniem.
Mijały kolejne miesiące i lata. Życie rodzinne i zawodowe pochłaniało większość wolnego czasu, a ja nie traciłem energii na extra aktywności. W pewnym momencie zdałem sobie jednak sprawę, że czegoś mi brakuje. Zacząłem stawiać sobie pytania o co tak naprawdę mi chodzi w życiu. Dlaczego nie czuję się spełniony.
Postanowiłem więc dokładniej rozeznać się w temacie i dzień po dniu stawałem na modlitwie z pytaniem do Boga, co dalej robić z życiem – swoim i bliskich. W końcu pomyślałem, że warto zdobyć dodatkowe kompetencje edukacyjne oraz że warto nadal rozeznawać Bożą drogę.
W pierwszej kolejności uzyskałem uprawnienia do nauczania języka francuskiego. Potem zrobiłem podyplomowe studia na SGH w Warszawie z administracji i zarządzania. Następnie zrobiłem kilka kursów w opieki psychologicznej łącząc praktyczne doświadczenie życiowe z fachową wiedzą merytoryczną. Kolejne kroki poprowadziły mnie do zdobycia umiejętności fachowej pomocy osobom w kryzysie na wielu płaszczyznach. Zwieńczeniem moich starań było uzyskanie uprawnień tłumacza przysięgłego języka francuskiego. Kiedy tego dokonałem dotarło do mnie, że pora przejść do kolejnego etapu – do służby Bożej.
Uprawnienia tłumacza dają mi możliwość wykonywania zawodu zaufania publicznego. Nie jest to łatwy zawód, ale nikt nie obiecywał, że będzie łatwo. Tak się również składa, że będąc blisko Kościoła bliska mi jest tematyka Katolickiej Nauki Społecznej.
Dlatego obecnie zastanawiam się jak poskładać w jedną całość wszystkie kompetencje. Wiem jednak, że jeżeli Pan domu nie zbuduje na próżno się trudzą budujący…
Jestem przekonany, że wcześniejsze podjęte przeze mnie kroki są zgodne z Bożą wolą. Dlatego teraz powoli wdrażam w życie kolejne elementy mojego zaangażowania nasłuchując Bożego głosu na co dzień.
Wierzę, że pisanie bloga również wpisuje się w Boży plan działania. Chcę dzielić się z innymi tym Bożym kapitałem, Bożym talentem i kompetencjami, które zgromadziłem na przestrzeni lat. Ufam i staram się ściśle realizować Boży plan dla mnie i pomagać w tym innych ludziom. Niech Bóg prowadzi.
Zapraszam Was Kochani do współpracy, do interakcji. Myślę, że warto. Razem możemy zdziałać wiele. Razem będzie nam łatwiej. Tak zawsze było, jest i będzie. Zapraszam… Droga Otwarta… Otwarta Droga…

Dodaj komentarz